sikawka

Pompa tłokowa wyporowa, napędzana ręcznie, używana przy gaszeniu pożarów.

Najdawniejszymi sikawkami były dwucylindrowe pompy tłoczące, wynalezione i opisane przez Ktesibiosa z Aleksandrii w III wieku p.n.e., a potem Herona z Aleksandrii (I wiek n.e.). Używano ich w Rzymie w czasie wielkiego pożaru w 64 roku n.e.
Zasada ich działania polega na tym, że gdy w jednym cylindrze tłok podnosi się do góry pociągając za sobą wodę, to w drugim ciśnie w dół, wypychając wodę w kierunku wylotu. Strumień wytryskującej wody jest dzięki temu w miarę ciągły. Napęd był oczywiście ręczny, a sznur ludzi z wiadrami zasilał sikawkę bez przerwy.


Po upadku starożytnego Imperium Rzymskiego zapomniano zupełnie o tego rodzaju pompach.
Dopiero w XVI wieku przypomniano sobie o takiej pompie - opisuje ją dokładniej Jacques Besson około 1565 roku.

ręczna sikawkaPierwsze egzemplarze przypomnianego wynalazku zaczęto na nowo budować w Norymberdze. To nieodłączne (oprócz drabiny, toporka i bosaka) narzędzie w pracy strażaka, rozeszło się szybko po świecie, bo miało sporo zalet. Pompa była prosta w budowie i łatwo zasysała wodę co sprawiało, że koszty konserwacji, napraw i eksploatacji były niewielkie.


Początkowo w czasie pożaru często ulegał spaleniu nie tylko budynek, ale i sama sikawka, ponieważ nie znano węży i trzeba ją było ustawiać blisko ognia, ale od kiedy w połowie XVII wieku Holendrzy wymyślili węże skórzane, a nawet wąż ssawny zakończony drucianym "smokiem" przeznaczony do zanurzania na przykład w pobliskim stawie, problem zniknął.

Najpowszechniejszymi konstrukcjami był maszyny obsługiwane przez dwóch lub czterech pompiarzy. Aby zwiększyć ich skuteczność, budowniczowie proponowali urządzenia obsługiwane nawet przez kilkunastu mężczyzn.

sikawka z 1735 rokuNa początku XIX wieku w wielu miastach pojawiły się tak zwane motopompy parowe. Maszyna i kocioł parowy znajdowały się na jednym wozie konnym, dlatego całość była bardzo ciężka, stąd jazda do pożaru trwała długo. W dodatku palacz musiał utrzymywać stale ogień pod kotłem. Mimo tego i tak wydajność motopompy była bez porównania lepsza od ręcznej, pewnie dlatego, że zniknęła konieczność jej obsługi przez wieloosobową drużynę.


Pierwszą, przewoźną sikawkę parową skonstruował w Anglii w roku 1828 szwedzki inżynier John Ericsson. Wykorzystał przy tym wynalazek maszyny parowej James'a Watt. Dwa lata później londyńska fabryka Braithwaite & Ericsson zaczęła produkcję sikawek parowych, powstałych z połączenia lekkiej lokomobili i pompy. Produkowano ją potem przez następne 20 lat.

W czasie słynnego pożaru miasta w Chicago w 1871 roku, użyto tylko motopomp parowych.
W roku 1880 w USA, zbudowano sikawkę parową samojezdną.

sikawka parowa w drodze do pożaruWraz z rozwojem samochodu pojawiła się motopompa spalinowa. Ponieważ silnik spalinowy cechuje duża liczba obrotów, doskonałym jego partnerem okazała się pompa odśrodkowa. Pod sam koniec XIX wieku motopompy spalinowe doprowadzono już do perfekcji. Niebawem miały one już tylko jeden silnik - wspólny do jazdy i do napędu pompy. To kolei wyeliminowało dotychczasowe pulsowanie strumienia wody.

W Polsce tego typu sprzęt gaśniczy pojawił się mniej więcej w połowie XVI wieku. Początkowo były to proste, jednotłokowe pompy, zwane strzykawkami, wykonywane z drewna lub mosiądzu. Charakteryzowały się one małą wydajnością (co wynikało z ich niewielkiej pojemności) i praktycznie mogły być używane tylko do gaszenia niewielkich zarzewi ognia.

Pierwszy polski opis sikawki ogniowej zawierający szczegółowy opis konstrukcji wykonanej z drewna wraz z rysunkiem, znajduje się w dziele Stanisława Solskiego z XVII wieku pt. "Architekt Polski"  

Testy z BRD | Znaki drogowe | BRD 24 | Karta rowerowa | Karta rowerowa - to proste | Wiersze miłosne | 1000 pytań